Ćwiczenia ratowników
W sierpniu w Białymstoku były specjalistyczne mistrzostwa Polski w ratownictwie medycznym i drogowym. Ekipy ratowników z kilku krajów Konkurowali w wymyślonych sytuacjach ratunkowych. Organizatorzy sprawdzali zawodników w najróżniejszych sytuacjach i katastrofach. Celem zawodów było sprawdzenie efektywności i współdziałania w zagrożeniach życia i zdrowia.
Mistrzostwa wygrali strażacy ze Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie.
W konkursie wzięło udział kilkadziesiąt drużyn z kraju i zagranicy: Turcji, Słowacji i Ukrainy. W rywalizacji grup krajowych 2 miejsce osiągnęli zespół z SP ZOZ Meditrans z Siedlec, 3 – z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Olsztynie. Pośród drużyn zagranicznych najszybsi byli Turcy z Izmiru. Zawodnicy byli oceniani przez jurorów przy zachowaniach w różnych sytuacjach. Z wymyślonych dla drużyn ratowniczych sytuacji była m.in. katastrofa kolejowa w tunelu, wypadek pod wodą, poród w pociągu, poparzenie kominiarza czy zawał serca księdza, który był na kościelnej wieży.
Zawodnicy nie mogli zastosować standardowy schemat postępowania, tylko dopasować zabiegi do nieoczekiwanych zdarzeń. Pewne zadania trzeba było robić w nocy.
Komisarz główny mistrzostw dr Jan Ciećkiewicz ocenił, że poziom zawodów był wysoki. Jego ocenie stan naszych zawodników jest podobny z tym, co dzieje się w Europie. Juror zawodów zastrzegł jednak, że zawsze będą miały miejsce takie tragiczne zdarzenia, przy których rany poszkodowanych mogą być całkowicie nieprzewidywalne. Mistrzostwa miały nie tylko wytypować najlepsze załogi, ale i popularyzować wiedzę o udzielaniu pierwszej pomocy m.in. na światecznym kiermaszu.