Bóg światłem i zbawieniem
Zbawienie, które przynosi Chrystus, Mesjasz, przedstawione jest jako otwarcie oczu niewidomym. Tak zostało zapowiedziane w działalności mesjańskiej Jezusa Chrystusa. Chrystus często przywraca wzrok niewidomym. Kilkakrotnie mówią o tym Ewangelie, a ten cud przywrócenia wzroku jest szczególnym znakiem zbawczej działalności Jezusa Chrystusa. Zbawienie polega na oświeceniu, na przywróceniu nam zdolności widzenia prawdy, grzech natomiast jest naszą ślepotą. Grzech polega na kłamstwie i to kłamstwo każdy człowiek skażony grzechem stawia jak gdyby u podstaw swojego istnienia. Ciągle produkujemy w sobie kłamstwo, przede wszystkim kłamstwo o samym sobie, zakłamany, fałszywy obraz siebie, i dlatego jesteśmy niewolnikami kłamstwa.
Wyzwolenie polega na oświeceniu, na przywróceniu duchowego wzroku, czyli zdolności widzenia siebie w prawdzie. Jezus Chrystus jest tym, który wie, kim jesteśmy. Jego świadomość, Jego poznanie każdego z nas odpowiada prawdzie. Jesteśmy takimi, jakimi jesteśmy w oczach, w poznaniu Jezusa.
I dopóty będziemy żyli w zakłamaniu, dopóki nie poznamy siebie tak, jak jesteśmy poznani. Prośba, którą musimy powtarzać w modlitwie za owymi niewidomymi z Ewangelii, powinna wyrażać się w tych słowach: Panie spraw, abym poznał, jak jestem poznany, i abym poznał siebie tak, jak jestem poznany przez Ciebie. Dopiero wtedy będziemy mieli światło, wtedy zostaniemy uwolnieni od naszej ślepoty. Ale to nie wystarcza do zbawienia.
Gdybyśmy poznali siebie tak, jak jesteśmy poznani, to byśmy się pogrążyli w rozpaczy, nie moglibyśmy znieść prawdy o sobie. Poznanie, kim jestem naprawdę i poznanie głębi naszego skażenia, to jest rzecz straszna, której nie potrafimy znieść. Dlatego nasza pycha ciągłe broni się przed prawdą, ciągle zastępuje prawdę jakąś fikcją, jakimś wytworem wyobraźni.